wtorek, 3 marca 2015

Harry Potter

Siemaneczko ziomeczki. Tu Holi. Odeszłam? Nie. Zrobiłam sobie przerwę. Na Harry'ego Pottera. Tu się dowiecie jak to było:

Dawno, dawno temu, tak dawno, że już nie pamiętam kiedy wygrałam w konkursie polonistyczno-ortograficznym książkę. Książka ta miała tytuł Harry Potter i zakon Feniksa. HP nigdy mnie nie interesował. Do czasu... W tą niedzielę (1.03.15) miałam jechać do Warszawy. 4 godziny, lub więcej jazdy było GWARANTOWANE. Myślę, obejrzę sobie HP do Czary Ognia, a Zakon Feniksa przeczytam. Te cztery części oglądałam 2 dni. I bum, Czara Ognia się skończyła. Takie miałam super uczucia i wrażenia, że chcąc nie chcąc obejrzałam Zakon Feniksa i przy okazji Księcia Półkrwi. Na Insygnie Śmierci czasu nie starczyło. Wstaję niedziela 6:00 oglądam Insygnię cz1 i cz2.

No i tak to było. 6 książek których nie mam kupiłam ;-;. Koleżanki one nie zaciekawiły, i dała mi je za stówę XDD. I tyle.

Nie będzie nic o MSP, bo tworzę kursor i menó.

Bajó.


2 komentarze:

Napisz to, co myślisz na temat danego posta..
Tylko proszę Cię, bez przekleństw.